dodano 2012-09-12, 07:16
Napisał książkę o Żelechowie, stał się dumą miasta

Michał Sztelmach, 28-letni mieszkaniec Żelechowa miłość do lokalnej historii przelał na papier i stworzył publikację „Żelechów na starej fotografii – ocalić od zapomnienia”. Jak wyglądały przygotowania do jej wydania? Jakie tajemnice kryje Żelechów?


Marlena Rosłaniec: Od jakiego czasu interesujesz się lokalną historią?

Michał Sztelmach: Historia Żelechowa pasjonowała mnie od dziecka. Wyrazem tego była chęć posiadania wszelkich artykułów i publikacji związanych z dziejami rodzinnej miejscowości. W 2006 roku podjąłem pracę w Urzędzie Miasta i Gminy i wszedłem w skład zespołu redakcyjnego czasopisma „Żelechowiak”. W lokalnej gazecie zająłem się popularyzacją historii miasta. W 2009 roku zacząłem prowadzić stronę internetową żelechowskiego magistratu. Szczególnie dużo uwagi poświęciłem wtedy na opracowanie działu, który przybliża gościom miasto i jego bogate dzieje. Od 2011 r. współpracuję z tygodnikiem „Echo Katolickie”. Mam więc możliwość promowania miasta i jego historii na terenie całej diecezji.

M.R.: Co Cię zainspirowało do przygotowania publikacji? Dlaczego fotografie są jej motywem przewodnim?

M.S.: Stare fotografie stanowią nieocenione źródło wiedzy na temat minionych czasów. Pozwalają nam odczytać historię, dostrzec zmiany, jakie zaszły na przestrzeni lat. W Żelechowie jest kilka osób, które posiadają pokaźne zbiory starych fotografii miasta i okolic. Udostępnione zdjęcia skanowałem i poddawałem kosmetycznej obróbce graficznej. W miarę powiększania kolekcji zrodziła się myśl, by stworzyć album fotograficzny. Doszedłem do wniosku, że jest kilka książek o Żelechowie, ale nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, by pokazać historię za pomocą zdjęć. Taka publikacja byłaby łatwa w percepcji i niezwykle ciekawa dla osób nie interesujących się na co dzień historią miasta.

REKLAMA:


M.R.: Kto pomagał Ci w pracy nad książką? Czy ludzie byli chętni do współpracy?

M.S.:
Wszyscy mieszkańcy i przedstawiciele instytucji, do których zwróciłem się z prośbą o udostępnienie zdjęć, okazali mi nieocenione wsparcie. W gronie tym znajdują się: ks. prałat Stanisław Zajko, Grażyna Frankowska, Barbara Maszkiewicz, Wanda Wojtowicz, Regina Gromoł, Eugeniusz Majek, Grzegorz Szymczak, Łukasz Bogusz i Damian Władziński. Książka nie powstałaby, gdyby nie wsparcie pani burmistrz. Z jej inicjatywy gmina Żelechów złożyła do Lokalnej Grupy Działania wniosek o dofinansowanie na wydanie publikacji. Wszystkim osobom i instytucjom, które mają swój udział w powstaniu książki, pragnę w tym miejscu bardzo serdecznie podziękować.

M.R.:
Jaki najciekawszy egzemplarz zdjęcia udało Ci się pozyskać?

M.S.:
Najciekawsze i zarazem najstarsze zdjęcie pochodzi z 1894 roku. Przedstawia Kościół Parafialny pw. Zwiastowania NMP tuż po rozbudowie z lat 1889-1894. Moim marzeniem jest zdobyć zdjęcie kościoła sprzed rozbudowy.

M.R.: Czy udało Ci się odkryć jakąś tajemnicę podczas pracy nad książką?

M.S.:
Nie odkryłem żadnej tajemnicy, ale dowiedziałem się o wielu wydarzeniach, o których nie wspominają wydane dotychczas książki o Żelechowie. Jest jedno interesujące zdjęcie z lat międzywojennych. Przedstawia żelechowskiego rabina witającego ks. biskupa, który przybył wizytować miejscową parafię. Gest rabina można odczytywać jako przejaw dobrych relacji między chrześcijanami a wyznawcami judaizmu.

M.R.:
Czy mógłbyś zdradzić jakąś ciekawostkę związaną z historią Żelechowa?

M.S.: Ciekawostką jest istnienie przed wojną w Żelechowie Alei Powstańców. Była to szeroka aleja widokowa obsadzona grabami, ciągnąca się od pałacu Ordęgów wgłąb pól. Jak głosi legenda, podczas powstania styczniowego w pałacu stacjonował oddział powstańczy. Wokół dworu rozlokowane były warty. Jedna z nich stała we wspomnianej alei i strzegła wejścia do parku od wschodu. Wartownicy ci zostali jednak nieoczekiwanie zaatakowani przez Kozaków i zabici. Na odgłos strzałów za parkiem powstańcy z pałacu, nie podejmując walki, wycofali się w stronę Miastkowa. W alei natomiast pozostali dwaj zmarli partyzanci. Pochowano ich tam, gdzie padli. Nigdzie nie zapisano ich nazwisk. Przy skromnej mogile powstańczej zasadzono dwie topole. Przed II wojną światową Aleja Powstańców była miejscem spacerów mieszkańców Żelechowa, która została zrównana z ziemią w sierpniu 1944 roku przez wojska radzieckie.

M.R.:
Kim jest autor publikacji „Żelechów na starej fotografii – ocalić od zapomnienia”? Kim jest Michał Sztelmach?

M.S.: Mam 28 lat. W 2008 roku ukończyłem studia magisterskie na Wydziale Politologii Uniwersytetu Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. W 2006 roku ukończyłem z wyróżnieniem rektora studia licencjackie na kierunku politologia w Akademii Podlaskiej w Siedlcach. Podczas nauki w Liceum Ogólnokształcącym im. Joachima Lelewela w Żelechowie dwukrotnie zostałem uhonorowany stypendium premiera. Pracuję w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żelechowie, prowadząc jednocześnie stronę internetową urzędu miejskiego.


Książka „Żelechów na starej fotografii – ocalić od zapomnienia” wydana została z okazji 565. rocznicy nadania praw miejskich miastu Żelechów. Oficjalna premiera publikacji odbyła się 25 sierpnia.

Autor: Marlena Rosłaniec
Odwiedź nas na facebooku


Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.



  • Szanujmy ludzi którzy chcą jeszcze działać. (2012-09-21 18:04, #IP 3da28bbdcf) [ODPOWIEDZ]
    Może to nie chodzi aż tak o krytykę czy podstawianie nogi itp. Ale ten tytuł troche może niefortunny duma miasta.Znam Pana Michała myślę że stać go na więcej ale widocznie tylko tyle mu potrzeba.Czy każdy zdolny młody człowiek musi brać udział w wyścigu szczurów? Fajny jest gość i niech czuje zadowolenie ze swojej publikacji ale to nie jest książka o Żelechowie. Co do tzw. licencjatów i szkół mieniących się wyższymi w małych miejscowościach mam swoje zdanie i to nie całkiem fajne,choć bez generalizowania. Takich ludzi potrzeba aby stawali się wzorami do naśladowania w naszych grajdołkach a nie od razu wysyłamy go: do,gdzieś i nie wiadomo po co. Szacunek dla Pana za skromność i pochwalenie się tym że stypendium premiera można uzyskać nie tylko w stolicy. A te niektóre złośliwe komentarze także sporo wnoszą - uczą jakim człowiekiem nie powinno się być.Gratulacje dla sprawnych inaczej intelektualnie.
  • (2012-09-15 10:44, #IP 9b41da6e62) [ODPOWIEDZ]
    Dlaczego zawsze w Żelechowie jest tak, że jak ktoś coś zrobi pozytywnego dla miasta to potem przykleja mu jakąś łatkę a nawet miesza z błotem? Skąd w żelechowiakach tyle zawiści i jadu? Najbardziej krytykują ci, którzy nic nigdy nie zrobili. Mało tego - tacy ludzie gotowi są jeszcze drugiemu nogę podstawić. Dobrze się stało że 2 lata temu wyprowadziłam się z tego okropnego miasta
  • Rozszyfrowany Pan Michał. (2012-09-14 22:22, #IP 30705c5b0a) [ODPOWIEDZ]
    Michał Sz.?Czy ktoś z Państwa przeczytał ten wywiad? Pan Michał wypowiada się, jak jakiś naukowy troglodyta. Powinien dalej robić karierę na uniwerku a nie zbijać bąki w Ośrodku Kultury! Aż dziw,że jeszcze tam jest! A może, ten pupil starosty Chciałowskiego, stary, choć młody piewca PSL-u, ma takie zadanie,żeby tam trwać i wypłynąć przy najbliższych wyborach w glorii chwały ,nie jako kandydat na radnego powiatowego jak ostatnio, ale na burmistrza a ten album to tylko przykrywka do zdobycia poparcia starszego elektoratu, który jest łasy i pamiętliwy na takie podarki! Obecnego szefa Ośrodka wcale bym nie poruszał, bo robi więcej, niż jego poprzednicy razem wzięci. Wypominanie komuś zajęć w poprzednim wcieleniu też nie jest na miejscu...
  • Michał na kierownika GOK-u (2012-09-14 09:26, #IP 4d10835885) [ODPOWIEDZ]
    a obecny niech hali pilnuje
    • (2012-09-14 14:42, #IP a05084882d) [ODPOWIEDZ]
      obecny to do kopania dołków nadaje się, Michał pogoń tego nieuka
    • xxx (2012-09-14 14:39, #IP a0707e734f) [ODPOWIEDZ]
      Przestań ! Lepiej niech się pogrzebami zajmie.
      • xx (2012-09-14 16:07, #IP 4d10835885) [ODPOWIEDZ]
        skąd ta ksywka grabarz
  • xxx (2012-09-12 19:09, #IP b6c439d7d9) [ODPOWIEDZ]
    Zastanawiam się czym kiruje się Pani Burmistrz utrzymując na stanowisku Kierownika GOK-u takiego ....... niech każdy sam go oceni, mając do dyspozycji tak wykształconego człowieka.
    • (2012-09-16 10:43, #IP 8faa3b7704) [ODPOWIEDZ]
      Dlaczego tak jedziecie po obecnym dyrektorze osrodka kultury? Jakie studia on skończył?
    • (2012-09-13 07:38, #IP 926912aca7) [ODPOWIEDZ]
      grabarz jest git !!!
  • a (2012-09-12 14:55, #IP 040dab7811) [ODPOWIEDZ]
    A gdzie można książkę zakupić? może zrecenzyjemy ją. album fotograficzny nie jest ciężko zrobić, ciekawe co w niej merytorycznie jest zawarte
    • (2012-09-12 21:14, #IP f39ae2efcc) [ODPOWIEDZ]
      Najsamprzód naucz się pisać a potem recynzuj.
    • Żelechowiak (2012-09-12 19:14, #IP ff3ad0dedb) [ODPOWIEDZ]
      Mam tę pozycję. Ponad 250 podpisanych, czarno- białych zdjęć. Na 5 stronicach opisano historię gminy, a na 4 następnych życiorysy wybitnych postaci związanych z Żelechowem. I to wsio. Książka dla mieszkańców Żelechowa albo interesujących się tą tematyką.
    • Łatwo zrobić? (2012-09-12 18:55, #IP 7b61902c92) [ODPOWIEDZ]
      Właściwie nie piszę komentarzy tu jednak trochę mnie nerwy poniosły, bo dużą wiedzę na temat, że łatwo zrobć album mają ci co nigdy nawet nie spróbowali czegoś takiego zrobić. Ja chylę czoło przed Michałem i proszę, jeśli będzie możliwość o następny album.Pozdrawiam a. Gosia
      • a (2012-09-13 08:35, #IP 040dab7811) [ODPOWIEDZ]
        Podtrzymuje moje zdanie, jesli to jest 250 zdjęć to dziękować za wytrwałość w ich zbieraniu (starsi ludzie pewnie Pana Michała przepędzali). Pewnie teraz znajdą się nowe, bo ludzie z innych części Polski również je mają, a nawet Ba - ja mam, ale nie wiedziałem, że ktoś zbiera. Gosia, bardzo łatwo zrobić - nie denerwuj się. Pana Michała pracę i ja doceniam - korzeniami jestem spod Żelechowa, jednakże dla mnie historycznym guru jest pan Grzegorz Szymczak, którego pozycję 1000 dat z historii o Żelechowie pochłonąłem jednym tchem.
        • Piotr (2012-09-13 17:07, #IP 93517c5102) [ODPOWIEDZ]
          Album jak wiele innych. Człowiek chce sobie dorobić i zaistnieć, bo jako historyk z wykształcenia jest tylko instruktorem w GOK. Dajcie mu szansę.
          • (2012-09-13 17:59, #IP 11a1d37a3c) [ODPOWIEDZ]
            Mnie wydaje się, że chce zaistnieć politycznie, przecież już kiedyś startował w wyborach.Nie oszukujmy się, dziś nikt nie robi niczego bezinteresownie :)Ciekawe czy opisał historię żydków żelechowskich???
            • a (2012-09-14 08:43, #IP 040dab7811) [ODPOWIEDZ]
              Zgadza się, troszkę wieje zbyt dużym samochwalstwem. Kim jest autor? Skromnym człowiekiem, który może wzbić się ponad wyżyny przeciętności - tak powinna brzmieć odpowiedź, tymczasem mamy lekkie przechwalstwo - z wyróżnieniem, stypendia. eeeeeeeeeeeeeee
              • (2012-09-15 09:18, #IP 42b782910a) [ODPOWIEDZ]
                bardzo dobrze że mówi o swoich osiągnięciach. Ma się tego wstydzić? Ludzie skończcie z ta zawiścia. Człowiek zrobił coś dla miasta, chciał ocalić jego historie. Czy ktoś z nas próbował by podjąć się takiego zadania? Panie Michale, docenia pana trud dopiero za 50 lat
                • a (2012-09-15 11:14, #IP f0cff6ab87) [ODPOWIEDZ]
                  Nikt mu nie odbiera zasług, ale po co to przechwalstwo :) Przecież tu jedzie reklamą polityczną na kilometr i robi się niesmak
                  • Hehehe (2012-09-15 13:51, #IP 9b41da6e62) [ODPOWIEDZ]
                    Ja tu żadnej polityki w jego wypowiedziach nie widzę. Jedyna polityka to zdanie w którym pan Michał dziękuje pani burmistrz. A to że mówi o swoim wykształceniu i osiągnięciach - czy ma się czego wstydzić? Te wyróżnienia pewnie dużo dla niego znaczą, bo na pewno ciężko na nie zapracował. I to nie jest według mnie żadne przechwalstwo. Ja np. nie wiedziałam jakie studia skończył, a dzięki temu wywiadowi już wiem. Śmiech mnie ogarnia jak czytam wypowiedzi ludzi, którzy już zrobili z niego aktywistę partyjnego i kandydata na burmistrza. Może od razu napiszcie, że na prezydenta będzie startował i już zaczął kampanię. Śmieszni jesteście
                    • a (2012-09-16 10:16, #IP bd31b0083e) [ODPOWIEDZ]
                      A jak wystartuje w wyborach samorządowych to ciekawe jaka będzie Twoja mina :) Przechwalstwo i już :) Dużo znaczą? pamiętam u mnie też był w liceum był jeden człeniu co miał stypendium premiera. Nikt go nie lubił - lizusik, siedzenie w pierwszej ławce, nikomu nie pomagał bo on musiał mieć najlepiej i najlepsze oceny - bo stypendium. Akademia Podlaska to nie jest temat do dumy, licencjat tam kończą nawet mniej zdolni. na politologii zaocznej UMCS pełen luz i odprężenie. Tytuł tekstu - napisał książkę - stał się dumą miasta - też trąci marketingiem politycznym. Napisał książkę (ktoś się doliczył 9 stron tekstu - to ja dłuższe rozprawki na polskim pisałem) - powinno być zebrał zdjęcia dzięki swej wytrwałości, stał się dumą miasta (na jakiej podstawie opinia, badania opinii publicznej, zasłyszane w sklepie?) - tekst co najmniej dziwnie skonstruowany. Koleś powinien antycypować takie zdarzenia i takie komentarze.
                      • aa (2012-09-16 13:27, #IP 9b41da6e62) [ODPOWIEDZ]
                        Napisał nie tylko 9 stron o Żelechowie zawartych w tym albumie, tylko znacznie więcej i w oparciu o źródła historyczne. Ty jednak prawdopodobnie nie interesujesz się historią i wypisujesz komentarze krzywdzące dla tak wartościowego człowieka.
                      • (2012-09-16 11:19, #IP 9b41da6e62) [ODPOWIEDZ]
                        To, że studiował na Akademii Podlaskiej wcale o niczym nie przesądza. Liczy się to, jaki jest STUDENT a nie uczelnia. Na Uniwersytecie Warszawskim, Jagiellońskim i innych prestiżowych uczelniach często spotyka się typowych cwaniaków, którzy nie grzeszą intelektem i fartem przechodzą na kolejny rok studiów. Zresztą - teraz nie ma egzaminów wstępnych na uczelnie wyższe, biorą wszystkich na podstawie wyników z matury. A jak wiemy obecne matury to porażka - nie odzwierciedlają wiedzy, opierają się tylko na słowach kluczowych w które trzeba trafić. Kiedyś w TV pytali studenta 3-roku historii Uniwersytetu Warszawskiego, w którym roku wybuchło powstanie warszawskie - uwierzcie - nie był w stanie odpowiedzieć! Jeśli chodzi o lepsze i gorsze uczelnie - człowiek może się tak samo, a nawet lepiej nauczyć na tej mniej znanej uczelni. Bo tak w ogóle na czym polega studiowanie? - Na tym, aby samemu zdobywać informacje, korzystać z dostępnej literatury i poszerzać swoją wiedzę. Proszę się nie wypowiadać na temat człowieka, którego Pan czy Pani nie zna. Pamiętam go z czasów LO - zawsze służył pomocą, dawał spisywać lekcje, pomagał na sprawdzianach. I nie był żadnym lizusem - unikał nawet zbytniego spoufalania się się z nauczycielami. Do wszystkiego doszedł ciężką pracą, kosztem wielu wyrzeczeń.
                        • a (2012-09-16 12:23, #IP bd31b0083e) [ODPOWIEDZ]
                          To czemu nikt się nie chwali ukończeniem Uniwersytetu w Łodzi z siedzibą w Garwolinie. tam też są zdolni ludzi, zdolniejsi niż na UW :)
                          • (2012-09-16 14:11, #IP 8faa3b7704) [ODPOWIEDZ]
                            Panu Michalowi zwyczajnie brak siły przebicia. W liceum był najlepszym uczniem w szkole, a nawet finalista olimpiady języka rosyjskiego na szczeblu ogólnopolskim, mógł iść na każde studia bo pieknie zdał mature a wybrał Siedlce. Długo nie mogłam zrozumieć jego decyzji. Troche zmarnował swój potencjał. Ale to juz niewazne. Teraz powinien opuscic to miasto i ruszac w swiat bo tu w Zelechowie nie ma dla takich ludzi przyszlosci. Nauczycielka.
Redakcja   |   Oferta reklamowa   |   Kontakt   |   Praca
© Copyright kuriergarwolinski.pl - Portal Powiatu Garwolińskiego